Jeśli zagłębisz się w literaturę fachową dostępną na przykład w serwisie PubMed, bez trudu znajdziesz wiele badań dowodzących, że ciężki trening siłowy wywołuje znaczący wzrost poziomu hormonów anabolicznych. Badania te dowodzą, że trening oparty na ruchach złożonych, obejmujący od dwóch do sześciu serii w każdym ćwiczeniu i od trzech do dziesięciu powtórzeń w serii, wywołuje znaczący wzrost poziomu testosteronu, hormonu wzrostu (GH) i insulino-podobnego czynnika wzrostu 1 (IGF-1). Widząc takie bogactwo dowodów możesz odruchowo założyć, że ów wzrost poziomu czynników anabolicznych wywołany treningiem siłowym musi powodować hipertrofię i anabolizm komórek. Tymczasem naukowcy mają zadziwiająco mało dowodów empirycznych na poparcie tej tezy, zaś niektóre badania świadczą wręcz o czymś zupełnie odwrotnym – że wzrost poziomu hormonów anabolicznych jest nieistotny dla rozwoju mięśni, ponieważ można osiągnąć przyrosty pod wpływem samej stymulacji treningowej. Wydaje się to niedorzeczne, prawda? Też byłem zdziwiony, gdy pierwszy raz o tym przeczytałem. Najpierw jednak przyjrzyjmy się zgromadzonym dowodom i dopiero na ich podstawie spróbujmy ustalić jak jest naprawdę.

Hormony anaboliczne nie są konieczne do wzrostu mięśni jak już wspomniałem, niektóre badania podważają znaczenie hormonów anabolicznych w przyroście siły i masy mięśniowej. W badaniu przeprowadzonym pod kierownictwem S.B. Wilkinsona naukowcy skupili się na
ocenie zdolności organizmu do zwiększenia masy mięśniowej u osób po ciężkiej chorobie. W badaniu brali udział pacjenci przechodzący rehabilitację po przezwyciężeniu nowotworu prostaty. Ochotnicy musieli przez osiem tygodni wykonywać trening oporowy. Trzeba wiedzieć, że tacy pacjenci przyjmują silne leki całkowicie wstrzymujące produkcję testosteronu. Naukowcy stwierdzili, że podczas trwającego osiem tygodni badania oprócz owego braku testosteronu, nie
odnotowano znaczących skoków poziomu GH i IGF-1. Tymczasem u wszystkich ochotników wzrosła siła i masa mięśniowa. Wyniki te sugerują, że do zwiększenia masy i siły niezbędny jest trening siłowy, pozwalający osiągnąć założony cel bez wzrostu poziomu testosteronu, hormonu wzrostu i IGF-1. Zwróćmy jednak uwagę, że choć uzyskane rezultaty wskazują, iż wzrost mięśni jest możliwy przy drastycznym niedoborze hormonów anabolicznych, to jednak nie rzucają światła na inną kwestię, a mianowicie czy suplernentacja tymi hormonami nie nasiliłaby tych, powiedzmy szczerze, dość umiarkowanych przyrostów. Przecież mamy liczne badania świadczące, że kombinacja treningu siłowego i suplementacji testosteronem przynosi najbardziej optymalne efekty, jeśli chodzi o budowanie mięśni. Wzrost mięśni nasila się pod wpływem hormonów anabolicznych, oprócz omówionego badania jest też wiele innych, które wskazują na błąd w założeniu, że bez hormonów anabolicznych nie może być mowy o rozwoju mięśni.

Zwykle w tego typu badaniach rygorowi treningowemu poddawane są osoby z bardzo niskim poziomem testosteronu, co ma wykazać, że mimo niskiego poziomu testosteronu, po zakończeniu ćwiczeń osoby te i tak uzyskują efekt hipertrofii. Badania te mogą się wydawać
całkiem przekonujące, ale z drugiej strony, mamy też bardzo wiele dowodów na to jak duże jest znaczenie hormonów anabolicznych w procesie rozwoju mięśni. Jedno z ważniejszych badań na ten ternat zostało przeprowadzone przez zespół naukowców kierowanych przez T. Kvorninga. Uczeni wykazali, że u młodych, zdrowych mężczyzn, którzy przed wykonaniem intensywnego treningu zażyli środek ograniczający produkcję testosteronu, obniżeniu uległo tempo osiągania przyrostów mięśniowych. Grupa kontrolna, przyjmująca w tym samym czasie placebo, mogła się cieszyć znacznie większymi przyrostami. Badanie to jasno dowodzi, że wyższy poziom testosteronu to większe przyrosty.

Gdyby powyższe badania omawiać niezależnie, mogłyby co najwyżej prezentować jedną stronę medalu zwanego hipertrofią. Jednak analizowane razem pokazują, jak złożone jest działanie testosteronu i nieoczekiwanie demonstrują, że optymalny rozwój mięśni wymaga jednoczesnego działania przynajmniej kilku ścieżek sygnałowych, przy czym jedną z nich jest anaboliczna kaskada sygnałowa mTOR, pobudzana przez testosteron. Wydaje się być logiczne, że podniesiony poziom tych hormonów ułatwia osiąganie przyrostów masy mięśniowej i siły. Jeśli chcesz być na bieżąco z nowinkami ze świata kulturystyki, odwiedź forum http://forum-sportowe.pl/forum/7-od%C5%BCywki-i-suplementy/